Drewniany „piesek” do zdejmowania butów


Jest to przyrząd tak stary jak starym wynalazkiem są wysokie buty z (cholewami). Wprawdzie po II wojnie światowej został trochę zapomniany, ale nie umniejsza to bynajmniej jego praktycznej przydatności. W zapomnienie zaś popadł m. in. przez tych, którzy przynieśli nam nową „kulturę” z zza wschodniej granicy, a jednym z jej wyrazów było i to, że sypiali w butach, wcale ich nie zdejmując. Tak więc „piesek” nie był im potrzebny, podobnie jak i łyżka do butów (chyba, że np. jedli kaszę z buta, a nie z talerza, a bywało i tak). Na szczęście wszystko powraca do normy i mam nadzieję, że „piesek” powróci do łask nie tylko polskich myśliwych.


Stary sprawdzony patent postanowiłem udoskonalić tak, aby mógł być idealnie dopasowany do konkretnej szerokości buta, a tym samym stopy. Wzory uniwersalne, to tylko półśrodki, które nie dają pełnej satysfakcji użytkowania.

Za cel postawiłem sobie też bardzo solidne wykonanie „pieska”, dotyczy to zresztą wszystkich moich produktów. Uważam, że urządzenia tego typu powinny służyć jeszcze co najmniej dwóm pokoleniom użytkowników i powinny być niemal niezniszczalne. Tandety mamy wszędzie dosyć i bezwzględnie trzeba przeciwstawiać jej jakość i precyzję wykonania.

„Piesek” jest bardzo przydatny dla każdego, kto używa wysokich butów skórzanych, czy też gumowych, które są dobrze dopasowane do nogi, a zazwyczaj wszystkie takie są z wyjątkiem gumofilców i walonek (o ich użytkownikach już wspomniano).


Zdejmowanie buta polega na wsunięciu go w rozwidlenie „pieska”, które jest odpowiednio wyprofilowane i wyłożone skórą. Drugą nogą przyciskamy w miejscu, które posiada wstawki ze specjalnej ryflowanej gumy (ząbkowanej), aby nasz „piesek” nie wysuwał „z pod buta”. Pewnie wyciągamy nogę z buta, nawet jeśli „siedzi” w nim bardzo ciasno, gdyż rozwidlenie „łapie” buta w miejscu najbardziej korzystnym do jego zdjęcia. Analogicznie postępujemy z drugim butem. Nie potrzeba się schylać, ani przydeptywać buta o buta, czy o bosą stopę, brudząc skarpety, lub odrywając obcasy czy podeszwy. Sam wiem, że zdejmowanie zabłoconych i zapoconych butów, zwłaszcza zimą, po „ciężkiej” zbiorówce to istna męka. Dlatego wróciłem do „pieska”.

Polecam go wszystkim ucywilizowanym myśliwym, wędkarzom i miłośnikom jazdy konnej, oraz pieszych wędrówek w porządnych butach. Nadaje się do domu i transportu w bagażniku w bagażniku samochodowym. Nie tylko dla panów, ale przede wszystkim dla pań i młodzieży, gdyż regulacja szerokości obejmuje wszystkie rozmiary butów. Nieocenione usługi może oddać ludziom starszym i cierpiącym na schorzenia kręgosłupa. Ograniczy konieczność, nieraz bolesnego pochylania się i zwiększy ich samodzielność i komfort życia.

Można go wygodnie stosować i do butów bez cholewy, to już sprawa potrzeb, czy fantazji i upodobań użytkownika


Wyrób wykonany niezwykle starannie i solidnie, z najlepszego drewna i skóry.

Waga 950 g.

99,00 zł za sztukę